Obserwatorzy

piątek, 29 sierpnia 2014

Ostatnie dni wakacji :-(

We wtorek udałam się na wspaniałą wycieczkę do lasu. Zrobiłam bardzo dużo zdjęć, lecz nie wszystkie wyszły tak, jak powinny. Zamieszczam poniżej niektóre z nich. Zebrałam kilka grzybów (to i tak dużo, jak na mnie). :-D


 Kolejnym fajnym newsem jest to, że prace nad ''Zalewem'' bardzo szybko się poruszają. Cieszę się, że nowe kąpielisko powstanie tak blisko mojego domu. Zrobiłam dziś kilka zdjęć z których dowiecie się jak to wszystko na dzień dzisiejszy wygląda. Uważam, że to bardzo mądra inwestycja. Chorzele się rozwijają i pięknieją. Nie będę musiała jeździć, aż nad Głęboczek, żeby popływać:)





niedziela, 24 sierpnia 2014

Kolejne Zdjęcie Tygodnia

Na samym początku chcę Was przeprosić za to, że nie dodaje postów systematycznie i często. Od tej pory postaram się dodawać nowego posta co trzeci lub czwarty dzień.
Dziś jest niedziela, więc czas na Zdjęcie Tygodnia.





Przedstawia ono szałas, który zbudowałam z moimi braćmi. Świetnie się bawiłam podczas jego budowy. Nigdy nie uczyłam się robić takich konstrukcji, ale myślę, że jak na pierwszy raz poszło mi całkiem nieźle.
A oto kilka innych fotek:






                               







Jednym z ciekawszych wydarzeń jakie miały miejsce w Chorzelach było otwarcie basenu. Jest świetny! Byłam już w nim 3 razy. Moimi ulubionym miejscami są zjeżdżalnia i basen sportowy. Prócz tego znajduje się tam także (z tego, co pamiętam) basen dziecięcy i Centrum Odnowy Biologicznej. Rozpoczęcie działalności tego miejsca okazało się jedyną przyjemną rzeczą związaną z końcem wakacji. 



niedziela, 17 sierpnia 2014

Zdjęcie Tygodnia

Ostatnio coraz rzadziej dodaję nowe posty, ale postaram się to zmienić. Dzisiejsza pogoda jest pochmurna i zimna. Oto jej zdjęcia:



 A to moje odbicie na mokrym stole:


Zostały nam tylko dwa tygodnie wakacji. Jest to smutna prawda. Postaram się je wykorzystać jak najlepiej i Wam radzę zrobić to samo. Być może za tydzień pojadę do Francji, ale nie jest to jeszcze pewne. Bardzo chciałabym, aby mój wyjazd się udał. Na dworze jest coraz chłodniej, ale myślę, że nie jest to wielki kłopot. :)

Postanowiłam, że co niedziela będę zamieszczała Zdjęcie Tygodnia. Oto one:




poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Dni Chorzel

Nie odzywałam się dość długo, bo prawie tydzień. Przepraszam Was za tak długą nieobecność, ale nie mogłam znaleźć żadnego ciekawego tematu na posta. Postanowiłam więc, że opiszę Wam przebieg ''Dni Chorzel''. Trwały one dwa dni. Przyjechało wesołe miasteczko z wieloma atrakcjami. Były tam między innymi: ''Space Jam'' (nie wiem, czy dobrze napisałam nazwę), ''Hip Hop'', trampolina, coś typu bungie, dmuchana zjeżdżalnia, basen z piłeczkami, karuzele, kolejki dla dzieci, samochodziki i inne rzeczy, których nie wymieniłam. Gwiazdą soboty był zespół Pectus. Koncert wypadł im świetnie. Osobiście czasami słucham rocka, więc ich muzyka przypadła mi do gustu. Zrobiłam kilka zdjęć z ich koncertu, ale są one bardzo słabej jakości i prawie nic na nich nie widać. Gwiazdami niedzielnego wieczoru byli piosenkarze z zespołu Lady Punk. Mimo cudownych efektów świetlnych ich występ nie zrobił na mnie większego wrażenia. Mimo iż uchodzą za ''legendę polskiego rocka'', to nudziłam się troszkę na ich koncercie. Jest to jednak moje zdanie i myślę, że innym się podobało. Około godziny 22:15 odbył się pokaz fajerwerków. Uważam, że był genialny. Myślę, że wszyscy się świetnie bawili. Szkoda, że to wspaniałe święto już się skończyło. Jestem ciekawa, co będzie za rok.
Zamieszczam kilka zdjęć i nagrania robione moim telefonem. Nie są one najlepsze :)
 Oto koncert zespołu Lady Punk:
 Oto pokaz fajerwerków:

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Wspaniałe jezioro.

Cały dzisiejszy dzień spędziłam nad jeziorem, dlatego zrobiłam kilka zdjęć tego uroczego miejsca.
Było genialnie. Przez większość czasu skakałam z bratem ze ślicznego molo. W międzyczasie kontynuowałam także naukę pływania (idzie mi coraz lepiej) i nurkowania ( idzie mi kiepsko). Jezioro nad którym spędziłam cały dzień nosi nazwę ''Głęboczek''. Pływały tam rybki, które oczywiście chciałam złapać, jednak po kilku nieudanych próbach dałam sobie z tym spokój.   Chciałam także spróbować trzymając się rękami liny przymocowanej do gałęzi drzewa rozbujać się i skoczyć do wody, jednak z tego też zrezygnowałam, bo nie pływam na tyle dobrze. 
Oto zdjęcia: