Obserwatorzy

czwartek, 31 lipca 2014

Kilka słów o mnie.

A więc tak jak obiecałam, oto krótki Tag o mnie :) Pytania znalazłam na innym blogu.
1.Jak masz na imię ?- Monika
2.Kiedy masz urodziny ? - 11 luty
3.Jaka była twoja wymarzona praca w dzieciństwie ?- weterynarz
4.Czy masz chłopaka ?- nie
5.Jakiej muzyki słuchasz ?- reggae, pop i rock
6.Czy pracujesz ?- chodzę do szkoły:)
7.Czego szukasz w drugiej osobie ? -uprzejmości
8.Do kogo się zwracasz ,gdy Ci smutno ?- do przyjaciółki
9.Ulubione jedzenie ?- czekolada
10.Ulubiona część garderoby ?- dżinsy :)
11.Czy mam zwierzątko ? - 4 koty, świnkę morską i psa
12.Ulubione miejsce ?- mój pokój i park
13.Czy masz drugie imię ?- nie
14.Ulubiony przedmiot w szkole ?- j.polski i chemia
15.Ulubiony napój ?- soki owocowe
16.Jaka jest twoja ulubiona piosenka w tym momencie ?- Chodź ucieknijmy, Dare (La La La), Jutra Nie Będzie
17.Jakie imiona dałabyś dzieciom ?- Marlena i Kacper
18.Czy uprawiasz jakieś sporty ?- czasami jeżdżę na rowerze i gram w piłkę
19.Ulubiona książka ?- Trzy Metry Nad Niebem
20.Ulubiony kolor ? - zielony i niebieski
21.Ulubione zwierzątko ?- nie potrafię wybrać tylko jednego, ale najbardziej lubię koty, psy i konie
22.Ulubione perfumy ?- wszystkie
23.Ulubione święto ?- Dzień kobiet, Boże narodzenie, Walentynki
24.Czy skończyłaś liceum ? - jeszcze nie, chodzę do gimnazjum;)
25 .Czy kiedykolwiek byłaś za granicą ? Ile razy ?- byłam raz na Litwie rok temu
26.Czy mówisz w innych językach ?- mówię po rosyjsku i angielsku
27.Czy masz rodzeństwo ?- mam brata Rafała
28.Ulubiony sklep ?- każdy z fajnymi ubraniami
29.Ulubiona restauracja ? - pizzeria Shanta
30.Czy lubisz szkołę ?- troszkę
31.Ulubiony youtuber ?- Pan Śmietanka (brat go często ogląda i dlatego go polubiłam)
32.Ulubiony film ?- nie mam jednego, ale ogólnie bardzo lubię romanse
33.Ulubiony program w telewizji  ?-  nickelodeon i HBO
34.Pc czy Mac ?- PC
35.Jaki masz telefon ?- Sony Xperia
J
36.Ile masz wzrostu ? - 159 cm

To wszystko;) Kolejnego posta możecie się spodziewać 4 sierpnia  (poniedziałek)   

A na koniec kilka zdjęć.








poniedziałek, 28 lipca 2014

Kilka słów, o poprzednich dniach.

W dzisiejszym poście podzielę się z Wami krótką opowieścią wczorajszych dwóch dni. 26 lipca miał miejsce w Chorzelach I OGÓLNOPOLSKI FESTIWAL PIOSENEK REGGAE. Był wspaniały. Lubie sobie czasem posłuchać utworów tego gatunku. Wystąpiło bardzo wiele zespołów i kilku solistów.
Na drugi dzień pojechałam nad jezioro Głęboczek. Niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia, gdyż przez cały czas siedziałam w wodzie. Uczyłam się pływać pieskiem, ale nadal kiepsko mi to wychodzi :). Po powrocie do domu poszłam jeszcze na stadion, aby zobaczyć KONCERT GALOWY. Ogólnie było genialnie.


Nie bardzo wiem o czym by tu jeszcze napisać, więc powiem Wam, że moja świnka morska zachorowała :(. Jest mi z tego powodu bardzo smutno, ale mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie. Ostatnio dowiedziałam się także, że moja świnka to nie samiczka, lecz samczyk. Po tej oszałamiającej informacji szybko zmieniłam jej imię na Jerry.

W następnym poście napisze Wam coś więcej o sobie, jeśli znajdę jakiś fajny tag ;) Postaram się zamieścić go 31 lipca ( czwartek ) :) A tymczasem dodaję kilka zdjęć. Nie są one oszałamiające, ale od tej pory postaram się robić je aparatem brata, który jest o niebo lepszy od aparatu w moim telefonie ;)
























czwartek, 24 lipca 2014

Bliźniego swego poznasz po muzyce jego.( Czy na pewno?)

Bliźniego swego poznasz po muzyce jego. (pierwsze zdanie znalazłam na stronie Besty.pl)
Każdy z nas słucha innego gatunku muzyki i to nas różni. Jedni lubią pop, a inni rock, metal, disco-polo lub reggae. Istnieje wiele gatunków muzyki, których nie będę wymieniała, gdyż nie o to mi chodzi. Zaczynają pojawiać się w naszym życiu takie stereotypy jak to, że każdy, kto słucha metalu jest zły, a ten kto słucha reggae jara. Według mnie nie jest to prawdą. Gatunek słuchanej przez nas muzyki nie może mieć wpływu na nasze zachowanie. Owszem, może mieć wpływ na nasz nastrój i w mniejszym lub większym stopniu na nasz charakter. Ja na przykład, gdy słucham smutnych piosenek popadam w melancholie. Moje zachowanie się nie zmienia, tylko mój nastrój. Nie popieram także tej utartej zasady, która mówi, że ten, kto słucha disco-polo jest wieśniakiem. Ja osobiście nie przepadam za tym typem muzyki, ale znam kilka fajnych osób, które ją lubią i wcale nie są tacy. Kolejnym przykładem na błędne skojarzenia muzyczne jest rap. Większość ludzi uważa, (przeważnie starsi) że kto słucha tego gatunku muzyki, jest głupim bandytą, który chodzi w za dużych spodniach. W zupełności nie popieram tego stwierdzenia. Piosenkarz śpiewający rap nie musi być taki głupi. Większość z nich to bardzo inteligentne osoby, które tylko sprawiają wrażenie chuliganów, dla zwiększenia swojej popularności.
Dlatego właśnie nie powinniśmy kierować się muzycznymi stereotypami, gdyż możemy wyrobić sobie negatywne zdanie, o bardzo miłej osobie. 
Moje kotki też słuchają muzyki :D








Kolejny post ukaże się 28 lipca (poniedziałek)


poniedziałek, 21 lipca 2014

Wycieczka ;)

Wczoraj pojechałam całą rodziną do Centrum Nauki Kopernika, znajdującego się w Warszawie. Było wspaniale. Wszędzie znajdowały się wystawy naukowe, których można było dotknąć. Co chwilę natrafialiśmy na coraz bardziej ciekawe eksponaty. Jednym z moich ulubionych okazała się karuzela. Polegała ona na tym, że wchodziło do niej osiem osób, które musiały podczas obrotów karuzeli rzucić piłkę osobie siedzącej naprzeciwko. Było z nią bardzo dużo śmiechu i zabawy. Mój brat, który wszedł do niej wraz ze mną, trafił piłką kilka razy w głowę jakiejś kobiecie, która wybuchła śmiechem. Możecie sobie wyobrazić jak było później trudno z niej wysiąść. Wszyscy chodzili jak pijani i zataczali się na boki. Równie śmiesznym doświadczeniem było trzęsienie ziemi. Na podeście znajdował się mały stolik, a przy nim troszkę miejsca do stania i barierki. Po wejściu na niego należało nacisnąć przycisk ''START'', aby wywołać to śmieszne zjawisko, które rzucało nami na boki. Kolejnym ciekawym doświadczeniem był ''Teatr Wysokich Napięć''. Aby się do niego dostać trzeba było troszkę poczekać, gdyż przedstawienia odbywały się co jakiś czas. Jednak gdy udało nam się tam wejść, to doszliśmy do wniosku, że warto było czekać. Sceną było wielkie, ciemne pomieszczenie, a widownią około 30 osób (więcej nie wpuszczali). Usiedliśmy na podświetlanej scenie. Pewien chłopak wyszedł z ciemności i zaczął opowiadać nam o prądzie. Głównym celem jego rozmyślań było to, czy można zapalić żarówkę bez kabli, na odległość. Po 30 minutowym wykładzie na którym nie było nudno, doszedł do wniosku, że można to zrobić, jeżeli ciało się porusza (coś takiego, bo nie zapamiętałam idealnie, co mówił). Podczas przedstawienia nie obyło się bez śmiechu. Chłopak, który opowiadał nam o prądzie poprosił w pewnym momencie do siebie ochotniczkę. Okazałą się nią mała dziewczynka, która przedstawiła się jako Magda. Kazał jej podejść do wielkiego urządzenia. Najpierw ją nastraszył, a potem polecił dotknąć wielkiej kuli. Gdy to zrobiła stanęły jej na głowie wszystkie włosy! Strasznie się naelektryzowała. Ogólnie było bardzo fajnie i miło. Po wyjściu ze spektaklu kontynuowaliśmy zwiedzanie. Za każdym rogiem czekała na nas nowa niespodzianka. Na koniec kupiliśmy sobie pamiątki. Były to dwa kubki i podkładka pod myszkę. Kubek z układem słonecznym jest mój, a kubek i podkładka z tabliczką mnożenia należy do mojego brata.



Na koniec podzielę się z wami wspaniałą wiadomością. Zamiast chomika syryjskiego ( o którym pisałam w poprzednim poście) kupiłam sobie świnkę morską. Nazywa się Lulu. Zamieszczam kilka zdjęć.




Kolejnego posta możecie się spodziewać 24 lipca (czwartek).

piątek, 18 lipca 2014

Kilka słów, o różnych rzeczach ;)

Pomysł na spędzanie czasu.
Całkiem niedawno przeczytałam pewną ciekawą książkę. Jej tytuł brzmi ''Trzy metry nad niebem'', a napisał ją Federico Moccia. Opowiada ona o dwóch zakochanych w sobie osobach. Jedną z nich jest Babi, a drugą Step. Babi jest wspaniałą uczennicą, a Step mówiąc najprościej chuliganem. Zakochują się w sobie mimo przeszkód, które stanowią ich charaktery. Dzieje się to między innymi dzięki przyjaciółce głównej bohaterki, która zaczyna chodzić z najlepszym przyjacielem Stepa, który nazywa się Paolo. Czytałam tą książkę jednym tchem i bardzo mi się podobała, jednak zasmuciło mnie to, że na końcu Paolo umiera. Mimo, że to tylko książka, to i tak było mi straszliwie smutno. Na domiar złego przy dalszej lekturze dowiedziałam się, że Babi zerwała ze Stepem i pomału straciła kontakt ze swą przyjaciółką.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego autor wymyślił taki smutny koniec. Wiem, że jakoś trzeba przyciągnąć czytelników, ale ja strasznie nienawidzę takich zakończeń. Książka ogólnie była sama w sobie świetna. Zawierała ciekawą fabułę. Jednak do jej zakupu zachęciła mnie śliczna okładka, której zamieszczam zdjęcie.



Coś, z czego się bardzo cieszę.
Podzielę się z Wami wspaniałą wiadomością. Już za kilka dni dostanę chomika syryjskiego. Bardzo się z tego powodu cieszę. Na dzień dzisiejszy mam tylko pieska- Sabę, kotka-Sonię, kotka-Marsa i dwa małe kociaczki, o których piałam dwa posty temu.
Wielkie otwarcie!
Moje rodzinne miasto Chorzele się pomału rozwija. Już niedługo nastąpi otwarcie basenu. Z tego, co wiem oficjalne otwarcie ma się odbyć 1 września, ale korzystać będzie można wcześniej. Nie mogę się już doczekać, aż wskoczę do wody!
Kilka słów o moich wakacjach.
Ostatnio mam mało czasu na wymyślanie ciekawych nowinek na bloga, gdyż prawie codziennie gdzieś wyjeżdżam. Dzisiejszy dzień spędziłam w całości u babci. Ciągle grałam w piłkę nożną, dzięki czemu bardzo się opaliłam. Jestem cała czerwona, co wcale nie jest zabawne.
Złota myśl.
Ach, jak te wakacje szybko uciekają! Przesypują się nam przez życie jak złocisty piasek między palcami. Zdawać by się mogło, że całkiem niedawno było zakończenie roku, a tu już dotarliśmy prawie do połowy wakacji. Trzeba cieszyć się każdą chwilą i nie pominąć żadnego dnia. Należy stosować zasadę ''carpe diem'', która dosłownie oznacza ''chwytaj dzień''. Jest to trudne i ja osobiście często o niej zapominam. Ma ona w sobie bardzo głębokie i piękne znaczenie.

Kolejnego posta możecie się spodziewać 22 lipca (wtorek).

poniedziałek, 14 lipca 2014

Owocki i rymowanka ;)

OWOCE!
Ja najbardziej lubię pomarańcze, nektarynki i 
czereśnie. 
Ostatnio dowiedziałam się, że pomarańcze nie tuczą. Jest to chyba najwspanialszy z powodów, dla których warto je jeść. :)


Podczas pisania tego posta wpadłam na pomysł, aby zamieścić także jakąś małą rymowankę. Może nie jest świetna, ale mi się podoba. Oto ona:


Wakacje- nasze marzenie.
Wakacje- lata wspomnienie.
Wakacje- zabawy czas.
Bo w wakacje słońce jest bliżej nas.

Na koniec chciałabym poinformować Was, że w dniach 9-10 sierpnia odbędą się dni Chorzel. W tym czasie na scenie będziemy mogli zobaczyć zespoły takie jak ''Lady Pank'' i ''Pectus''. Zapowiadam, że na pewno zrobię kilka zdjęć i krótko opiszę Wam przebieg tego święta. Kolejnego posta możecie się spodziewać 19 lipca (sobota). Postaram się, aby był ciekawy i zabawny. Zapraszam.
 

niedziela, 13 lipca 2014

Kotki :)

Całkiem niedawno, bo w zeszłą środę przyszły na świat dwa małe kotki. Ich mama nazywa się Sonia. Jeszcze nie wymyśliłam imion dla jej dzieci. Zamieszczam kilka zdjęć tej wesołej rodzinki. Ciężko było je zrobić, bo kociaczki są jeszcze małe i trzeba z nimi postępować ostrożnie. Zdjęcia same w sobie może nie są idealne, ale kotki są słodkie. Kolejnego posta możecie się spodziewać 15 lipca (wtorek). Zapraszam.







piątek, 11 lipca 2014

Przepraszam, że dodaje posta dziś, a nie w zapowiedzianym terminie, ale niestety jutro nie będę mogła tego zrobić.













Postanowiłam, że poświęcę tego posta sprawom prostym, ale ciekawym. Wiele dzieci jak i dorosłych nurtuje pytanie: Co było pierwsze- kura, czy jajko? Można by myśleć nad tym godzinami, ale odpowiedź i tak będzie niezadowalająca. Jak powstanie kura, skoro nie ma jajka? Albo w drugą stronę: Jak powstanie jajko bez kury?
Przytoczyłam w mym poście te dziecinne pytanie, gdyż znalazłam się ostatnio w sytuacji, która je mniej więcej odzwierciedla.
Miałam wyjść do koleżanki, ale nie mogłam tego zrobić z powodu wyjazdu. Jednak, gdy na drugi dzień znalazłam trochę czasu, ona nie mogła wyjść. I jak się z kimś spotkać, skoro druga osoba nie ma czasu? To pytanie tak jak te przytoczone na początku działa w dwie strony. Każda z tych dwóch osób może je sobie zadać.
Kolejny post będzie w niedzielę. Podpowiem, że będzie dotyczył czegoś strasznie słodkiego. Będą to śliczne, małe, urocze..... i dalej nie powiem. Zapraszam.

środa, 9 lipca 2014

Witajcie!

Witajcie! Mam na imię Monika. Mam 14 lat. Uwielbiam słuchać muzyki, robić zdjęcia i pisać opowiadania. Postanowiłam, że poświęcę mojego bloga wielu sprawom na raz. Często zmieniam zdanie, dlatego na pewno nie będzie nudno. Postaram się zamieszczać posty w miarę często. Tematycznie będą związane z moim życiem i rodzinnym miastem. Jeśli mi się uda, to zamieszczę także kilka wierszy lub opowiadań mojego autorstwa. Nie zabraknie zdjęć, przemyśleń i ciekawostek. Następny post pojawi się w sobotę 12 lipca. Zapraszam.