Obserwatorzy

piątek, 18 lipca 2014

Kilka słów, o różnych rzeczach ;)

Pomysł na spędzanie czasu.
Całkiem niedawno przeczytałam pewną ciekawą książkę. Jej tytuł brzmi ''Trzy metry nad niebem'', a napisał ją Federico Moccia. Opowiada ona o dwóch zakochanych w sobie osobach. Jedną z nich jest Babi, a drugą Step. Babi jest wspaniałą uczennicą, a Step mówiąc najprościej chuliganem. Zakochują się w sobie mimo przeszkód, które stanowią ich charaktery. Dzieje się to między innymi dzięki przyjaciółce głównej bohaterki, która zaczyna chodzić z najlepszym przyjacielem Stepa, który nazywa się Paolo. Czytałam tą książkę jednym tchem i bardzo mi się podobała, jednak zasmuciło mnie to, że na końcu Paolo umiera. Mimo, że to tylko książka, to i tak było mi straszliwie smutno. Na domiar złego przy dalszej lekturze dowiedziałam się, że Babi zerwała ze Stepem i pomału straciła kontakt ze swą przyjaciółką.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego autor wymyślił taki smutny koniec. Wiem, że jakoś trzeba przyciągnąć czytelników, ale ja strasznie nienawidzę takich zakończeń. Książka ogólnie była sama w sobie świetna. Zawierała ciekawą fabułę. Jednak do jej zakupu zachęciła mnie śliczna okładka, której zamieszczam zdjęcie.



Coś, z czego się bardzo cieszę.
Podzielę się z Wami wspaniałą wiadomością. Już za kilka dni dostanę chomika syryjskiego. Bardzo się z tego powodu cieszę. Na dzień dzisiejszy mam tylko pieska- Sabę, kotka-Sonię, kotka-Marsa i dwa małe kociaczki, o których piałam dwa posty temu.
Wielkie otwarcie!
Moje rodzinne miasto Chorzele się pomału rozwija. Już niedługo nastąpi otwarcie basenu. Z tego, co wiem oficjalne otwarcie ma się odbyć 1 września, ale korzystać będzie można wcześniej. Nie mogę się już doczekać, aż wskoczę do wody!
Kilka słów o moich wakacjach.
Ostatnio mam mało czasu na wymyślanie ciekawych nowinek na bloga, gdyż prawie codziennie gdzieś wyjeżdżam. Dzisiejszy dzień spędziłam w całości u babci. Ciągle grałam w piłkę nożną, dzięki czemu bardzo się opaliłam. Jestem cała czerwona, co wcale nie jest zabawne.
Złota myśl.
Ach, jak te wakacje szybko uciekają! Przesypują się nam przez życie jak złocisty piasek między palcami. Zdawać by się mogło, że całkiem niedawno było zakończenie roku, a tu już dotarliśmy prawie do połowy wakacji. Trzeba cieszyć się każdą chwilą i nie pominąć żadnego dnia. Należy stosować zasadę ''carpe diem'', która dosłownie oznacza ''chwytaj dzień''. Jest to trudne i ja osobiście często o niej zapominam. Ma ona w sobie bardzo głębokie i piękne znaczenie.

Kolejnego posta możecie się spodziewać 22 lipca (wtorek).

1 komentarz:

  1. Hej. Fajny blog. Obserwuję :) i zapraszam do mnie http://otwartyswiatranyzamkniete0.blogspot.com/
    +to ja namówiłam Cię do kupna tej książki :o

    OdpowiedzUsuń